Archiwum kategorii: Korona cierniowa

Korona cierniowa

Mat. 27:22-66   (BW)

22. Rzecze im Piłat: Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego zowią Chrystusem? Na to wszyscy: Niech będzie ukrzyżowany!

23. Ten zaś rzekł: Cóż więc złego uczynił? Ale oni jeszcze głośniej wołali: Niech będzie ukrzyżowany!

24. A Piłat, ujrzawszy, że to nic nie pomaga, przeciwnie, że zgiełk się wzmaga, wziął wodę, umył ręce przed ludem i rzekł: Nie jestem winien krwi tego sprawiedliwego, wasza to rzecz.

25. A cały lud, odpowiadając, rzekł: Krew jego na nas i na dzieci nasze.

26. Wtedy wypuścił im Barabasza, a Jezusa po ubiczowaniu wydał na ukrzyżowanie.

27. Wówczas żołnierze namiestnika zabrali Jezusa na zamek i zgromadzili wokół niego cały oddział.

28. I zdjęli z niego szaty, i przyodziali go w płaszcz szkarłatny.

29. I uplecioną z ciernia koronę włożyli na głowę jego, a trzcinę dali w prawą rękę jego, i upadając przed nim na kolana, wyśmiewali się z niego i mówili: Bądź pozdrowiony, królu żydowski!

30. I plując na niego, wzięli trzcinę i bili go po głowie.

31. A gdy go wyśmiali, zdjęli z niego płaszcz i oblekli go w szaty jego, i odprowadzili go na ukrzyżowanie.

32. A wychodząc, spotkali człowieka, Cyrenejczyka, imieniem Szymon; tego przymusili, aby niósł krzyż jego.

33. A gdy przyszli na miejsce, zwane Golgota, co znaczy Miejsce Trupiej Czaszki,

34. Dali mu do picia wino zmieszane z żółcią; i skosztował je, ale nie chciał pić.

35. A gdy go przybili do krzyża, rozdzielili szaty jego, rzucając o nie losy,

36. Po czym usiedli i pilnowali go tam.

37. I umieścili nad jego głową napis z podaniem jego winy: Ten jest Jezus, król żydowski.

38. Wraz z nim ukrzyżowali wówczas dwóch złoczyńców, jednego po prawicy, a drugiego po lewicy.

39. A ci, którzy przechodzili mimo, bluźnili mu, kiwali głowami swymi,

40. I mówili: Ty, który rozwalasz świątynię i w trzy dni ją odbudowujesz, ratuj siebie samego, jeśli jesteś Synem Bożym, i zstąp z krzyża.

41. Podobnie i arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie i starszymi wyśmiewali się z niego i mówili:

42. Innych ratował, a siebie samego ratować nie może; jest królem izraelskim, niech teraz zstąpi z krzyża; a uwierzymy w niego.

43. Zaufał Bogu; niech On teraz go wybawi, jeśli ma w nim upodobanie, wszak powiedział: Jestem Synem Bożym.

44. Tak samo urągali mu złoczyńcy, którzy z nim razem byli ukrzyżowani.

45. A od szóstej godziny do godziny dziewiątej ciemność zaległa całą ziemię.

46. A około dziewiątej godziny zawołał Jezus donośnym głosem: Eli, Eli, lama sabachtani! Co znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?

47. Niektórzy zaś z tych, co tam stali, usłyszawszy to, mówili: Ten Eliasza woła.

48. I zaraz pobiegł jeden z nich, wziął gąbkę, napełnił octem, włożył na trzcinę i dał mu pić.

49. A inni mówili: Poczekaj, zobaczymy, czy Eliasz przyjdzie, aby go wyratować.

50. Ale Jezus znowu zawołał donośnym głosem i oddał ducha.

51. I oto zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry do dołu, i ziemia się zatrzęsła, i skały popękały,

52. I groby się otworzyły, i wiele ciał świętych, którzy zasnęli, zostało wzbudzonych;

53. I wyszli z grobów po jego zmartwychwstaniu, i weszli do świętego miasta, i ukazali się wielu.

54. A setnik i ci, którzy z nim byli i strzegli Jezusa, ujrzawszy trzęsienie ziemi i to, co się działo, przerazili się bardzo i rzekli: Zaiste, ten był Synem Bożym.

55. A było tam wiele niewiast, które z daleka się przypatrywały; przyszły one za Jezusem od Galilei i posługiwały mu.

56. Wśród nich była Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba i Józefa, i matka synów Zebedeuszowych.

57. A gdy nastał wieczór, przyszedł człowiek bogaty z Arymatei, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa.

58. Ten przyszedł do Piłata i prosił o ciało Jezusa. Wtedy Piłat kazał je wydać.

59. A Józef wziął ciało i owinął je w czyste prześcieradło,

60. I złożył je w swoim nowym grobie, który wykuł w skale, i zatoczył przed wejście do grobu wielki kamień, i odszedł.

61. A była tam Maria Magdalena i druga Maria; siedziały one naprzeciw grobu.

62. Nazajutrz, czyli w dzień po święcie Przygotowania, zebrali się u Piłata przedniejsi arcykapłani i faryzeusze,

63. Mówiąc: Panie, przypomnieliśmy sobie, że ten zwodziciel jeszcze za życia powiedział: Po trzech dniach zmartwychwstanę.

64. Rozkaż więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby czasem uczniowie jego nie przyszli, nie ukradli go i nie powiedzieli ludowi: Powstał z martwych. I będzie ostatnie oszustwo gorsze niż pierwsze.

65. Rzekł im Piłat: Macie straż, idźcie, zabezpieczcie, jak umiecie.

66. Poszli więc i zabezpieczyli grób, pieczętując kamień i zaciągając straż.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.